Karpacz - Made in Japan

Wyjazdy w góry zawsze powinny być zaplanowane, ale nie zawsze to jest realne. Co miesiąc jeżdżę w interesach do Wałbrzycha. Mamy tam stałe zlecenie serwisowe w jednej z fabryk strefy ekonomicznej. Kontrakt z Japończykami może nie jest rewelacyjny, ale stwarza możliwości współpracy z innymi nowo powstającymi japońskimi firmami. W czasie serwisowania okazało się, że jeden z japońskich dyrektorów miał w tym czasie rodzinę z Japonii i zaproponował mi wiedząc że jestem też przewodnikiem sudeckim pewną możliwość, przyjacielskiego dorobienia. Zaproponowano mi w sobotę i niedzielę wycieczkę do Karpacza. Chcieli poznać Karpacz i okolicę, a przede wszystkim zdobyć Śnieżkę. Malowniczy przejazd zorganizowano zakładowym busem, a ja miałem w czasie jazdy omawiać po angielsku trasę przejazdu. Mam wrażenie, że
Karpacz oczarował Japończyków. Śnieżka sprawiła również wiele radości, tak jak nocleg w starym schronisku Strzecha Akademicka z jej pięknymi nocnymi widokami. Ostatni spacer po Karpaczu obnażył braki w moim ubiorze. Zmokłem jak nigdy, a cały sprzęt przewodnicki został we Wrocławiu.
Warto zobaczyć: