Szklarska - Wyprawa w nowych butach.

Wyprawy w Karkonosze zawsze były niezwykłe. Pamiętam szczególnie tą na której przetarłem sobie skórę na piętach. To była moja druga wizyta w Szklarskiej Porębie. Zapomniałem zabrać buty do chodzenia po górach. Zgodnie z zasadami w pociągu miałem trampki, a buty górskie powinny były być przytroczone do plecaka. Niestety zapomniałem je zabrać z domu. W pociągu dostrzegłem gapiostwo, ale było już za późno. Przed wyruszeniem na szlak zawsze robiliśmy krótki postój. Szklarska Poręba posiada kilka sklepów w których wybrałem odpowiednie buty kosztem kieszonkowego, ale trudno. Ważne, że nie musiałem wracać. Początek trasy nie zapowiadał mojej porażki. W okolicach Szrenicy zaczęły mnie buty obcierać. Gdy zeszliśmy na nocleg, to była tragedia. Teraz wiem dlaczego Kierowniczka obozu zwiększyła zapasy w apteczce. Następnego dnia miałem marne szanse na dalszą trasę z moimi otarciami, ale kierowniczka dokonała cudów i jakoś poczłapałem.
Szklarska Poręba tylko raz mi się kojarzyła z bólem, ale czegoś mnie nauczyła.
Warto zobaczyć: